Zapraszamy na wystawę „Czas się zatrzymał. Hommage à Olga Boznańska”, której wernisaż odbędzie się w czwartek, 15 stycznia, o godz. 14.00 w Galerii ASP w Krakowie (ul. Basztowa 18). Wystawę można oglądać do 15 lutego.
osoby artystyczne: Anna Andrzejewska / Olga Boznańska / Iwona Demko / Sylwia Górak / Dorota Herbik / Marek Herbik / Bartek Jarmoliński / Roksana Kularska-Król / Julia Kurek / Robert Kuśmirowski / Paweł Łyjak / Krzysztof Nowicki / Maria Piątek / Paulina Poczęta / Sławomir Toman
kurator: Bartek Jarmoliński
Kiedy pojawiła się koncepcja projektu wystawy współczesnych odniesień do Olgi Boznańskiej, a było to w 2024 roku, kluczowym okazało się pytanie o to, jaką rolę dzisiaj pełni malarstwo tej artystki, czy może być dziś inaczej czytane niż w czasach, kiedy powstało, i przede wszystkim, dla kogo z artystek i artystów Boznańska jest na tyle ważną postacią, by stworzyć artystyczną korespondencję prac z trzema działami Boznańskiej z kolekcji prywatnych. Pojawiło się dalej pytanie o to, jakim kluczem powinna być zbudowana ta wystawa.
Tytułowy „czas się zatrzymał” ma dwojakie znaczenie. Odnosi się bowiem do samej postaci Olgi Boznańskiej jako osoby, osobowości, charakterystycznej postaci krzątającej się po obszernej i zagraconej pracowni, która podobnie jak jej właścicielka zdawała się być niezależną od współczesnych jej czasów, z emanującą siłą wewnętrzną artystki, z jej intuicją do ludzi i z wrażliwością do świata, dzięki której mogła robić to, co kochała najbardziej, czyli malować. Drugim znaczeniem tytułu jest czas, w którym zatrzymujemy się, choćby na chwilę, by przyjrzeć się bliżej obrazom Olgi Boznańskiej. Analizując jej bogatą twórczość, można mówić o fenomenie tego malarstwa, o talencie, jaki posiadała Boznańska. Nazywana już przez współczesnych malarką szarości, była w rzeczywistości mistrzynią koloru, formy, jak mało kto w sztuce tego okresu potrafiła oddać prawdę na temat portretowanych osób. Kluczowymi stały się oczy i dłonie portretowanych. Obrazy Olgi Boznańskiej ukazują nam potęgę malarstwa, siły wewnętrznej artystki, jej ambicje i wrażliwość, które przejawiają się we wszystkim, co w ciągu życia zrobiła.
Wystawa współczesnych odniesień do Olgi Boznańskiej składa się z kilku istotnych aspektów. Pierwszym jest odniesienie i co za tym idzie inspiracje wizerunkiem artystki i portretem, który posiada głębię psychologiczną portretowanych osób. Aspekt ten wydaje się dość oczywisty, bowiem portret był kluczowym obszarem malarskich rozwiązań w twórczości Olgi Boznańskiej. W obszarze tym mieszczą się obrazy malarskie Sławomira Tomana, Doroty Herbik, Bartłomieja Jarmolińskiego, obrazy fotograficzne Anny Andrzejewskiej, collage Marii Piątek i rzeźba Julii Kurek.
Kolejnym aspektem odniesień jest malarstwo Velázqueza. Dlaczego? Boznańska uwielbiała obrazy, a w szczególności portrety, największego z mistrzów malarstwa hiszpańskiego XVII wieku. Od czasów młodości, kiedy oglądała Velázqueza na żywo w Wiedniu, Monachium i Berlinie, jej fascynacja kolorytem i brawurą malarską genialnego Hiszpana trwała nieustannie. W obszarze tym są obrazy Krzysztofa Nowickiego, który wykorzystuje motywy z dzieł XVII wieku, w tym i z Velázqueza, nadając im inny od pierwowzoru charakter, w którym upływ czasu i niedopowiedzenia wynikające z bogatej tkanki malarskiej autora stawiają pytanie o to, czym jest portret.
Na wystawie nie mogło zabraknąć odniesień do Olgi Boznańskiej jako kobiety-artystki, która utożsamia talent, ambicję, pracowitość i karierę, bo to słowo najlepiej określa wszystko, co udało jej się osiągnąć. To przypomnienie o emancypacji kobiet, którym dopiero w pierwszej połowie XX wieku dane były prawa, które mieli wcześniej tylko mężczyźni. W tym obszarze znalazły się fotografie Iwony Demko i Roksany Kularskiej-Król.
Jest też aspekt opowieści związanych z Boznańską, jej nieznanymi historiami przyjaźni i miejscami w Paryżu. Do tych właśnie historii odnoszą się Marek Herbik, Paweł Łyjak. Na wystawie pojawia się również element dźwiękowy, bowiem na podstawie ,,Portretu Józefa Czajkowskiego” Boznańskiej, Robert Kuśmirowski stworzył Fonogram. Na pracę tą złożyły się karta dźwiękowa (fonograficzna) wraz z zapisem ścieżki dźwiękowej, jaką artysta wygenerował w oparciu o układy plam i zestawienia kolorystyczne, jakie są na obrazie Boznańskiej.
Analizując portrety Olgi Boznańskiej, można zauważyć, że artystka skupiała się w twarzach osób portretowanych przede wszystkim na oczach, bo w nich przejawiała się prawda. Widoczna w portretach, jak i wszystkich obrazach, miękkość związana była z wadą wzroku Boznańskiej. Do zagadnienia związanego z wadą wzroku oraz jej wpływem na malarstwo odniosła się we własnych portretach Sylwia Górak. W obiektach, które uszyła Paulina Poczęta, znalazły się motywy ust, które dopełniły charakter portretów będących w tej koncepcji przedstawieniami postaci i przedmiotów, które mogłaby mieć w swojej paryskiej pracowni Boznańska.
W artykule „Pankiewicz i Boznańska”, który ukazał się w „Głosie Plastyków” w 1946 roku, Jerzy Wolff tak porównuje dzieło Olgi Boznańskiej z twórczością Pankiewicza (którego artystka nie znosiła):
Jest w jej sztuce ta sama miękka intymność, która cechuje tak portrety Vuillarda, jak i dawnego Bonnarda, widać odzwierciedla się w ich malarstwie nastrój wygodnego bezpieczeństwa ówczesnej Europy, jak i atmosfera ówczesnego mieszczańskiego wnętrza pełnego wyściełanych kanap i foteli, usłanego puszystym dywanem, obwieszonego portretami z ciemnego pluszu. Pankiewicz natomiast, mimo swojej wielkiej kultury, wygląda w malarstwie niemal na zdolnego ucznia tamtych z Zachodu, mimo delikatności graniczącej niemal z grzecznością, na człowieka, który sobie tylko „przyswoił”. Jego sztuka jest pomostem łączącym nas ze sztuką Europy, sztuka Boznańskiej naszym wkładem w tamtą sztukę.
Wystawa „Czas się zatrzymał. Hommage à Olga Boznańska” jest hołdem złożonym przez współczesne artystki i artystów polskich Oldze Boznańskiej.
Bartek Jarmoliński